MBWA

Miejskie
Biuro Wystaw Artystycznych
w Lesznie

ul. Leszczyńskich 5
64-100 Leszno
tel. 48 65 520 54 27
sekretariat@mbwa.leszno.pl


Galeria MBWA w Lesznie
ul. Leszczyńskich 5
64-100 Leszno
tel. 48 65 520 51 79


Galeria w Ratuszu
Leszno, Rynek 1
64-100 Leszno
wystawy czasowe


Galeria w Inkubatorze
ul. Geodetów 1
64-100 Leszno
wystawy czasowe


ZWIEDZANIE >

NASZA KOLEKCJA >


Wstęp na wystawy bezpłatny

7 Okien

Galeria MBWA Leszno
ul. Leszczyńskich 5
otwarcie wystawy on-line:
5 marca 2021, godz. 18.00
facebook.com/MBWALeszno
Wystawa czynna do:
3 kwietnia 2021

7 Okien

Miejskie Biuro Wystaw Artystycznych w Lesznie zaprasza na wystawę

7 OKIEN

Artystki:
Aleksandra Adamczak /kuratorka/
Joanna Dudek
Magdalena Korniłowicz
Maria Michoń
Anna Świtalska-Jończyk
Jagoda Woźny
Sylwia Zdzichowska

Galeria MBWA Leszno, ul. Leszczyńskich 5
otwarcie wystawy on-line: 5 marca 2021 /piątek/, godz. 18.00
facebook.com/MBWALeszno

W dniu wernisażu wystawa będzie czynna dla zwiedzających w godz. 18.00-20.00
W tym czasie będzie możliwe bezpośrednie spotkanie z artystkami.

W trosce o Państwa bezpieczeństwo prosimy o zasłanianie w Galerii ust i nosa oraz o zachowanie dystansu.

Wystawa czynna do 3 kwietnia 2021

 

Każdy namalowany obraz uchyla rąbka tajemnicy na temat jego autora. Nie sposób ukryć się za własnym dziełem, nie zdradzając swojego wnętrza. I nie chodzi tu tylko o celowe odmalowywanie emocji, sztukę tworzoną w afekcie. Obrazy mówią o nas artystach więcej niż chcielibyśmy powiedzieć. Pokazują naszą precyzję bądź niecierpliwość, chaos lub uporządkowanie, odwagę, albo nieśmiałość i dużo, dużo więcej. Wszystko zaś rozgrywa się na kawałku płótna naciągniętego na cztery deski. Można wręcz pomyśleć, że to magia. I z pewnością jest to magia, ale magia sztuki. Artystki: Aleksandra Adamczak, Joanna Dudek, Magdalena Korniłowicz, Maria Michoń, Anna Świtalska-Jończyk, Jagoda Woźny i Sylwia Zdzichowska podjęły wyzwanie i postanowiły podzielić się oknami swoich myśli i wnętrzem artystycznych dusz. Prace zestawione są w siedem poliptyków. Tych siedem poliptyków to tytułowe siedem okien.

Obrazy rozumiane jako okna są przepustką do rdzenia artysty, natomiast dla samego twórcy są oknem na świat i drogą do komunikowania się z innymi. Koncepcja wystawy podkreśla wagę odbioru i sposobu przeżywania sztuki. Nie wystarczy spojrzeć na okno obrazu z zewnątrz na jego powierzchnię, która odbija w tafli nas samych. Żeby zobaczyć prawdziwą zawartość obrazu należy spojrzeć w jego głębię i zauważyć to co dzieje się pod powierzchnią. Płytki odbiór i natychmiastowa waluacja z kategorii: podoba się lub nie, niestety nie wystarczy do oceny dzieła. W dobie ekranów, okien, szybek, ruchomych obrazków i szybkich wrażeń artystki zauważają potrzebę czegoś zupełnie odwrotnego, czegoś więcej – potrzebę powolnej kontemplacji. Poliptyki niejako wymuszają na widzu wolniejszą analizę, ponieważ składają się z różnych modułów, które mimo tego, że zestawione tworzą całość - są jednocześnie autonomicznymi bytami. Autorki zachęcają nie tylko do zobaczenia okna, ale przede wszystkim do zrozumienia okna i wejścia do wnętrza sztuki.

Prace budujące poliptyki są bardzo różnorodne, podobnie jak odmienne są same artystki. Na wspólnej wystawie spotkały się prace kobiet z różnych części Polski. W ramach poliptyków zetknęły się ze sobą twórcze skrajności. Spójności całej wystawie nadaje jednak malarska forma oraz poruszana tematyka. Zestawienie poszczególnych poliptyków to opowieść o różnorodności, ale także próba znalezienia wspólnego języka w ramach polidzieła. Wystawa 7 okien to opowieść kobiet o kobietach. Prace pełne są delikatności, czułości i powabu. Rozpiętość stylów jest wręcz piorunująca. Na poliptyki składają się obrazy realistyczne, figuratywne, prace nawiązujące do bajkowych ilustracji, abstrakcje, a także dzieła minimalistyczne.

Artystki dały swoje okna duszy na tacy tuż w zasięgu wzroku odbiorcy z nadzieją, że ich prace znajdą zrozumienie. Możliwe, że w niektórych poliptykach lub poszczególnych obrazach tuż pod powierzchnią płótna widzowie dopatrzą się własnego odbicia.

Pomysł wystawy zrodził się w 2019 r. i od tego momentu ewoluował. Przez minione dwa lata powstawały prace, które znalazły w niej swoje miejsce. W każdym poliptyku pozostawione jest jedno surowe płótno. Jest to symboliczne puste miejsce przy stole sztuki, dla tych, których zabrakło na tej wystawie. Chociaż brak na nim farby, to unosi się z niego zapach kobiecych perfum, ulotnych jak życie.

/Maria Michoń/

facebookyou tubegoogle picasabip